Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Experimental Photographer m0rph1neMale/Poland Recent Activity Deviant for 2 Years
Needs Premium Membership
Statistics 274 Deviations
1,275 Comments
5,455 Pageviews

Pojedynek.

Thu Jun 21, 2007, 9:08 PM
Dokończyłem partię szachów, którą rozgrywałem z zamieszkującym moją szafę diabłem. Stawką była, naturalnie, moja dusza. Co on stawiał – nigdy nie pytałem. Pewnie i tak by nie odpowiedział, bo to typ małomównego mizantropa. Czasem jedynie spojrzy spod rozczochranych włosów w moje oczy, mówiąc:

- Piekielnie fajny facet.

Dziwny typ.

Nie jada prawie nic. Sypia w szafie, poza tym nie pije, nie pali, oprócz szachów nie uprawia hazardu. W ogóle mało się rusza, mało czym zajmuje. Idealny facet.

Nawet w nocy, w tej szafie, nie drzemie jakby wypadało. Tylko wygląda co chwilę i patrzy na mnie. Bo ja też nie mogę zasnąć.

- Piekielnie fajny facet.

Dziwny typ. Ale muszę mu przyznać nieco racji.

Nigdy nie rozmawialiśmy o rodzinie, wakacjach, pogodzie, czy choćby malarstwie. Nawet kiedy grywaliśmy przy herbacie.
Tylko w milczeniu wpatrywaliśmy się w piony. Analizując. Albo i nie.

Zwykle grywaliśmy wieczorami. W piątki. Po prysznicu i wiadomościach. Kilka ruchów on. Kilka ja.
I kilkudniowa przerwa. O duszę gram powoli. I bez nerwów – to przede wszystkim. Zasada numer jeden: bez nerwów! Choćby nie wiem jak było źle.
On generalnie chciałby grać non stop. Ale robiąc to na moim boisku, musi się dostosować do mojego stylu.

Raz w nocy wyciął mi numer i poprzestawiał piony. Byłem w potrzasku i nie miałem dowodów na jego oszustwo. Zbył mnie wymownym milczeniem. Nie zaprzeczał – nie potwierdzał. Polityk.

Dziś był nudny, szarawy czwartek, więc zrobiłem nam herbatę i dokończyliśmy. Nie miałem szans wygrać. Jego piony miały za duże doświadczenie, a konie były silne i ogniste. I jeszcze to jego oszustwo. Zgonił winę na brata, ale ja wiem swoje. Może nawet są w zmowie?
Tak, czy siak, nie miałem szans zwyciężyć. Ale jak pisał Tukidydes w „Wojnie Peloponeskiej”: „Miałem siedem okrętów. Była zima. Płynąłem szybko.” Nie miałem wprawdzie okrętów, ale laufry. Nie było zimy, ale deszcz. Nie płynąłem wprawdzie szybko... Zasada numer jeden: bez nerwów!
Wywalczyłem remis.
I to on został z samym królem. Przy moim dzielnie stała jeszcze damka. Nie chciało mi się jednak go ganiać. Poszedłem na kompromis.

Diabeł jednak stoicko zbył to milczeniem. Dziwny typ.

Po partii ustawiłem piony na swoich miejscach, przygotowując je do kolejnej gry. A on permanentnie stoi, patrzy i niestrudzenie zaprasza mnie do bitwy.
Może w przyszły piątek.

  • Mood: Horny
  • Listening to: Deszcz i kruk na parapecie.
  • Reading: Bezsenne mysli. Wlasne.
  • Watching: XXX MEGA ANAL FIST OF XXX 2
  • Playing: Podswiadomosc.
  • Eating: Powietrze. Lapczywie.
  • Drinking: A co Cie to, kurwa, wszystko obchodzi?

deviantID

No deviantID yet.

Devious Info

  • Current Residence: Here. There. Whatever.
  • Interests: Huh? Hehe... That's funny.
  • Favourite movie: Fight Club. It's not movie. It's me.
  • Favourite band or musician: My silver mt. Zion; Jarboe; Bjork :*
  • Favourite genre of music: Every music as art, not as shit.
  • Favourite artist: Dali, Beksiński, me! :D
  • Favourite poet or writer: poets: Herbert, Szymborska, bialabluzka. writers: Bułhakov, Clavell, Palahniuk.
  • Favourite photographer: He and she.
  • Operating System: W'98. Oldschool.
  • Favourite game: Life. Drugs. Womans.
  • Favourite gaming platform: Me.
  • Favourite cartoon character: Snufkin. (Włóczykij)
  • Personal Quote: ParaNo1a keeps mE healthyyyy.

deviantART Community Board

[x]

Comments


:icondolorescelestial:
Kotffie, niezłe zdjęcia robisz ^^ Nawet nie przypuszczałam :D
Zdrówka ;P
:iconedriandille:
Czemu nic nowego nie dodaje?
:iconjozefm:
Thanks for the favorite.:hug:
:iconnetweight:
wnoszę o wpisanie mi do tabeli wyników 12 (słownie: dwanaście) punktów za dwukrotną wygraną w 6-osobowym gronie w środę, 14.11.07.
:iconm0rph1ne:
Jasne. Potrzeba mi potwierdzenia ustnego min. 3 osób. I resztę wyników poproszę.
:iconmeguri:
ejj no ^^
bys sie odezwal kiedys, a nie...
;)

--
Nawet najbardziej niepozorna z istot moze odmienic bieg przyszlosci...
:iconblue-carrot:
wlasnie spalilam najwieksza cegle w moim zyciu.

:blushes:


nie byles wczoraj przypadkiem w F..?

--
pass this on.
:iconm0rph1ne:
Byłem jakiś czas (raczej tylko fizycznie), ale raczej nie mój klimat muzyczny. Choć stwierdziłem, że fajnie się stoi i obserwuje ludzi na takiej imprezie (i wcale nie chodzi o to, że się patrzy tylko na tyłki dziewczyn/chłopaków, jak kto woli).
:iconblue-carrot:
uhm.
aa, czyli nie wydawalo mi sie ze Cie widze, albo przynajmniej kogos podobnego..

co do stania to nie wiem, ja zwykle tancze.

--
pass this on.

Site Map